Wszystkiego radosnego z okazji Dnia Dziecka.;)
Kilka dni nie pisałam, bo przeziębienie się trzyma i przeszkadza. Nadal kaszlę i mam katar, ale chyba jest już lepiej..W czwartek wieczorem mówiłam takim głosem, jakbym conajmniej dwadzieścia lat paliła papierosy..Akurat przyszła do mnie przyjaciółka z chłopakiem; bezcenne były ich miny kiedy się odezwałam.:D
Wczoraj była 8 rocznica ślubu mojego brata Mirka i jego żony Eweliny.
Ale 31 maja jest też dla mnie ważną datą z innego powodu..:) Tego dnia, 3 lata temu poznałam mojego ukochanego Męża.:) Chociaż..oba te zdarzenia i jeszcze chrzest mojego najmłodszego bratanka Mateusza, są ze sobą powiązane..:)
W zasadzie powinnam zacząć od tego, że tuż przed wyjściem do Kościoła okazało się, że nigdzie nie ma szatki do chrztu Mateuszka. Ja i moja Mama zaczęłyśmy razem z Eweliną szukać jej po całym mieszkaniu..Eweliny rodzice z Mateuszem już wyszli, Mirek również, ponieważ jest organistą w tamtejszej parafii. W końcu udało się nam znaleźć szatkę, a do mszy zostały zaledwie minuty..Na szczęście mieszkanie mojego brata jest tylko parę kroków od Kościoła, więc pomimo tego, że czasu było bardzo mało udało się nam w miarę zdążyć.;) Mirek grał jeszcze pieśń, kiedy weszłyśmy do Kościoła - Ewelina, moja Mama i ja.
Siedząc już w ławce zauważyłam, że bardzo przygląda mi się jeden z lektorów..;) Na moje oko, 17 letni chłopak (ja miałam wtedy 19), więc pomyślałam tylko z uśmiechem, że za młody, choć szczerze mówiąc spodobał mi się..;) Przyglądał mi się całą mszę, a także tuż po jej zakończeniu, kiedy szłam już do domu mojego brata.
Pomimo, że nie oceniałam go na więcej niż 17 lat, jakoś nie dawał mi spokoju. Udało mi się odnaleźć go przez naszą-klasę, na profilu mojego brata. I co się okazało? że Marek wcale nie ma 17 lat, tylko 20.:) Obejrzałam jego zdjęcia i..spodobał mi się jeszcze bardziej.;) Zapytałam nawet o niego mojego brata.;) Jednak sama nie chciałam robić pierwszego kroku.
Jak wielkie było więc moje zdziwienie, zaskoczenie i radość (choć z niedowierzaniem) kiedy kilka dni później, na naszej-klasie dostałam zaproszenie do grona znajomych właśnie od Marka!:)
Przyznam się szczerze, że w pierwszej chwili chwyciłam za telefon i zadzwoniłam do Mirka, co on mu nagadał.;D Ale mój brat od razu powiedział, że nie miesza się w takie sprawy.;)
Co się okazało, że ja mojemu Markowi również ciągle siedziałam w głowie.:) Domyślił się, że jestem siostrą Mirka i znalazł mnie na tej samej zasadzie co ja jego.:) I zaryzykował.
Spotkaliśmy się kilka dni później i..tak nam zostało.:)
12 czerwca będziemy obchodzić pierwszą rocznicę naszego ślubu.:)
Powiem jeszcze, że on widząc mnie pierwszy raz również odjął mi lat.;) Myślał, że mam 15..:D I to jest racja, że większość ludzi patrząc na nas myśli, że jesteśmy dużo młodsi..:) Poza tym jeszcze moje spóźnienie się na mszę także miało spore znaczenie.;D Zauważył mnie już od wejścia.;)
A na zdjęciu powyżej oprócz mojego brata Mirka, Eweliny, Mateusza i księdza proboszcza jest właśnie mój ukochany Marek.:);*

Kochana moja córeczko najlepsze życzenia Ci skladam z okazji święta dzisiejszego ale życzę Ci zdrowia przede wszystkim tak z całego serduszka
OdpowiedzUsuńa tym w/opisanym wydarzeniem bardzo się cieszę
cieszę się, że tak właśnie jak w jakimś romansie filmie opowieści spotkałaś swoją miłość, swoje szczęście
cieszę się bardzooo :)