środa, 27 lipca 2011

Jeszcze raz Muffinka i dwa razy Candy.;)

W związku z wyzwaniem w Szufladzie na temat: "Słodycze, które kochamy - czekoladki, ciasteczka, torciki, babeczki...", wklejam jeszcze raz zdjęcia muffinkowej karteczki dla Mamy Lucyny, którą pokazywałam w jednym z poprzednich postów.:)








(Użyte materiały: niebieski papier, kupiony rok temu do naszych zaproszeń ślubnych, papier z motywem muffinek oraz różowy w maleńkie kwiatuszki z zestawu Tea House, tektura rozerwana na pół (tworzy "papilotkę"), różowa tasiemka od "ubraniowej" metki, motylki wycięte dziurkaczem kupionym na Allegro z niebieskiego papieru i różowej wycinanki pamiętającej jeszcze zamierzchłe czasy mojej podstawówki;), różowa wstążka zostawiona od jakiegoś bukietu kwiatów, różowe "kryształki" z zapasów Mamy; życzenia i napis drukowane)
 

Oczywiście zgłaszam ją na wyzwanie.:)




Jeśli chodzi o tytułowe Candy, to po pierwsze zapraszam do mojej Mamy, do wygrania cudna tildowa śpioszka.:)



I jeszcze kilka zdjęć mojego autorstwa..;)






Zapraszam, śpioszka jest prześliczna!:)
Zapisy do 30 sierpnia.:)




Drugie Candy, o którym chcę wspomnieć to Candy u Lejdi, cała masa ślicznych rzeczy, chociaż Lejdi twierdzi, że "skromnie, bo to pierwszy raz".;)




Zapisy do 15 sierpnia, a więc jeszcze jest czas na dopisanie się.:)


Pozdrawiam i życzę miłego dnia!:)

wtorek, 26 lipca 2011

Ślubnie, w kropeczki.:)

Całkiem niedawno wzięłam udział w szybkim Candy na blogu sklepu Scrap.com.pl i..udało mi się wygrać!:) A nagroda była wyjątkowo "słodka" - bon o wartości 100zł na zakupy w sklepie!:)
Ucieszyłam się bardzo, bo samo wygranie Candy to wielka radość (szczególnie, że był to pierwszy raz:), ale szczerze mówiąc parę dni wcześniej przeglądałam stronę sklepu i bardzo spodobał mi się stempel ślubny..a w sierpniu jedna koleżanka bierze ślub, druga też całkiem niedługo.:) Więc kiedy zobaczyłam na blogu wyniki Candy, nie było wątpliwości co do pierwszej rzeczy na liście zakupów.:)

Wczoraj wieczorem powstała pierwsza karteczka ślubna dla Moniki i Sebastiana, z wykorzystaniem stempla i papieru z wygranych zakupów.:)
Stempelek pokolorowałam kredkami, a Pan Młody otrzymał okulary, aby upodobnić się do Sebastiana.;)








(Wykorzystane materiały: ze sklepu scrap.com.pl: papier Sukienka w Groszki, z kolekcji Radość Lata, stempel gumowy Ślub oraz tusz do stempli. Pozostałe: kartka z bloku technicznego, papier wizytówkowy, "diamenciki" (diadem Panny Młodej, biżuteria) z Avonu, brokat Inglot (na welonie oraz na krawacie Pana Młodego), turkusowa tasiemka od "ubraniowej" metki, koronka i "kryształki" po bokach kartki z zapasów Mamy, srebrna róża w środku kartki wycięta z taśmy od jednego z bukietów, które dostaliśmy z Mężem w dniu ślubu)

Kartkę zgłaszam na wyzwanie "Kropka w kropkę" na blogu Galeria Rae.:)

Życzę miłego wieczoru.:)

wtorek, 19 lipca 2011

W kolorze czekolady, o zapachu piernika..:)

Na inspirującym blogu UHK Gallery zaproponowano wyzwanie w kolorach brązu.
Poza kolorem nie ma żadnych ograniczeń, więc postanowiłam spróbować.:)
Wybrałam apetyczny odcień czekolady i powstała taka oto okładka notesu.:)




Oczywiście zgłaszam ją na wyzwanie.:)
(Użyte materiały: kołonotatnik, brązowa kartka z bloku technicznego, zdjęcie z reklamy firmy meblowej Kler, samodzielnie wycięta ramka z papieru wizytówkowego - nadpalana, koronka wygrzebana z zapasów przez moją Mamę, zszyta przeze mnie na kształt kwiatka; cytat drukowany)

Jak łatwo się można domyśleć, to nie okładka ma zapach piernika..;)


Kilka dni temu stałam z Mężem wieczorem na balkonie i doleciał do nas cudny, apetyczny zapach piernika.:) Tak bardzo mi się podobał, że po prostu musiałam sama upiec to ciasto.:)
Tak więc, natchniona przez któregoś z sąsiadów, wczoraj, po raz pierwszy, upiekłam piernika.:) Została już mniejsza połowa.;) Ale to chyba dobrze, znaczy że smakuje.;)
W pieczeniu wyjątkowo pomagał mi brat, ponieważ przy okazji miała być to niespodzianka dla Męża, który baaaardzo lubi takie słodkości i powiem w tajemnicy, że chyba naprawdę jest zachwycony..:)

Podaję przepis, może ktoś jeszcze chciałby mieć trochę świątecznych zapachów w domu, w środku lata..;)

Składniki:
  • 50 dag mąki
  • 3 jajka
  • szklanka cukru
  • szklanka miodu
  • pół szklanki śmietany
  • pół kostki masła
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • sól
  • dwie garści rodzynek
  • aromat rumowy
Na karmel i polewę: 20 dag cukru, 5 łyżek masła, 75 ml śmietany kremówki.

  1. Do rondelka wsypać 20 dag cukru, rozpuścić, zrumienić. Dolać 200 ml wody, wymieszać. Odlać 1/4 karmelu, resztę połączyć z 5 łyżkami masła; mieszając zagotować. Przestudzić, dodać śmietanę kremówkę i kilka kropli aromatu.
  2. Podgrzać miód i pół kostki masła z przyprawą do piernika, przestudzić. Rodzynki moczyć 10 minut, osączyć. Obtoczyć w mące.
  3. Żółtka utrzeć z cukrem. Ucierając wlewać miód z masłem i karmel. Sodę wymieszać ze szczyptą soli i śmietaną. Mieszając dodawać po łyżce na przemian z przesianą mąką. Dołożyć rodzynki i kilka kropli aromatu.
  4. Białka ubić ze szczyptą soli, połączyć z ciastem. Wlać do formy. Piec ok 50 minut w temp 180*C (sprawdzić patyczkiem, czy ciasto się upiekło).
  5. Podgrzać polewę, polać nią ostudzony piernik.
Smacznego!:)

Życzę miłego wieczoru i dobrej nocy.:)

niedziela, 3 lipca 2011

Imieniny Mamy Lucyny ;)

Byłam dziś z mężem na niedzielno-imieninowym obiedzie u Teściowej.:)
Z okazji imienin (które obchodziła 30 czerwca) przygotowaliśmy dla Niej małą niespodziankę w postaci czekoladowych muffinek i słodkiej, muffinkowej karteczki.:)







Tak wygląda karteczka, a tak prezentowały się dziś rano muffiny..:)





Na stole Solenizantki nie postały długo, ale traktuję to jako komplement..;)

Przyjemnie jest przygotować komuś niespodziankę i widzieć uśmiech po otwarciu paczki..:)


Przepis na muffiny wzięłam z mojej ulubionej książki - "Muffiny - małe, ale za to przepyszne", którą dostałam na Święta Bożego Narodzenia w zeszłym roku.:)
Z przyjemnością się nim podzielę.:)


Składniki na 12 sztuk:
  • 12 papilotek
  • 1 strąk wanilii (ja używam olejek waniliowy do ciast)
  • 85 g lekko gorzkiej czekolady
  • 150 g masła
  • 160 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 160 g cukru
  • 1 szczypta soli
  • 5 jaj
  • polewa czekoladowa, najlepiej czarno-biała do dekoracji :)
  1. Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C. Papilotki umieścić w zagłębieniach blachy na muffiny. Z laski wanilii wyskrobać miąższ.
  2. Czekoladę połamać na kawałki, roztopić z masłem w kąpieli wodnej. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
  3. Jajka z cukrem ubić na pulchną masę, dodając sól i wanilię. Ubitą masę szybko wymieszać z mąką (uważać, aby nie zrobiły się mączne grudki!). Do ciasta dodać masę czekoladową i wszystko dokładnie wymieszać.
  4. Papilotki napełnić ciastem. Muffiny piec ok. 20-25 minut na środkowym poziomie piekarnika. Po upieczeniu jeszcze przez 5 minut zostawić je w formie, potem wyjąć, wystudzić i ozdobić polewą.
Smacznego!:)


Życzę dobrej nocy i SŁODKICH snów.;)