Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierówki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2014

O Miłości


Bo o Miłości to zawsze jakoś tak pięknie, wiosennie. Tak jak dzisiaj za oknem.:)
Wyjątkowo bez wielu słów, niech zdjęcia opowiadają tym razem.

O ślubie Gosi i Dominika.
Koniecznie z motylkami, w lekko złotym kolorze i jakimś jeszcze - dobrałam miętę i róż.
Księga Gości, Podziękowania dla Rodziców i pudełko na kartki - same debiuty.:)
Gosia zdawała mi relację na żywo z otwierania paczki.;)
Takie reakcje, pełne szczerego zachwytu dają dużo radości, szczególnie że Gosia zobaczyła wszystko dopiero w momencie, kiedy odebrała paczkę od kuriera - chciała, żeby to była niespodzianka.:)




wtorek, 18 lutego 2014

Walentynki ♥

Jest taka moda, aby "tłumaczyć się" - czy obchodzi się Walentynki, czy też nie i dlaczego. Najczęściej tłumaczą się ci, którzy je obchodzą, bo jest cała grupa osób, która do tego Święta Zakochanych ma mnóstwo "ale".:)

Pamiętam Walentynki w szkole.:) Zawsze był to niezwykle uroczy dzień. Większość osób (zwłaszcza dziewczynek, nie ukrywajmy;)) ubierały coś czerwonego, sale i niekiedy korytarze zdobiły się na ten dzień wyciętymi z papieru sercami..no i wszyscy z niecierpliwością czekali na Pocztę Walentynkową!:) I nie chodziło wcale o żadne wielkie, miłosne wyznania. Wysyłało się kartki głównie do najlepszych przyjaciółek.;)
Na "prawdziwe" Walentynki przychodził czas w starszych klasach.;)
W każdym razie, ten dzień zawsze kojarzył mi się z bardzo pozytywnymi emocjami - i uważam, tak być powinno.:)



Może i ja powinnam się wytłumaczyć, ponieważ - tak jest - obchodzę Walentynki.
I tak, też uważam, że Miłość trzeba okazywać cały rok. I tak, okazuję ją codziennie mojemu Mężowi, a On mi.
Ale tak samo jak bardzo lubię kwiaty na Dzień Kobiet i tak samo jak pamiętam o Mamie w Dniu Matki, a o Babci w Dniu Babci - i chociaż kocham obie te Kobietki całym serduchem i okazuję im to i rozmawiam z nimi, i pamiętam codziennie, to jednak w Ten Ich Dzień zawsze daję Im powód do świętowania - choćby miało chodzić tylko o telefon i życzenia. Ale wiem, ile radości daje, na przykład właśnie Babci, kiedy każdy wnuk o Niej w Tym Dniu pamięta.
I uważam, że skoro jest i Dzień Babci, i Mamy i Chłopaka i cała masa innych Ważnych Dni, to Dzień Zakochanych jest również jak najbardziej na miejscu!


No i wywiązałam się z obowiązku tłumaczenia.:)

A nasze Walentynki w tym roku były w wyjątkowo rozgrzanej atmosferze.. - mojej gorączki.
Ból głowy i katar w pakiecie.:)
Ale udało mi się nawet zrobić kartkę, chociaż przyznam, że dopiero wieczór przed i w dodatku już z podwyższoną temperaturą.





Prosta, lekka.
Chciałam zrobić kartkę szybciej i wysłać pocztą, ale niestety się nie udało.
Na szczęście znalazłam stare znaczki, wzięłam mój stempel pocztowy..



..i Marek prawie dał się nabrać.;)
Poszedł sprawdzić skrzynkę i nawet nie rozpoznał mojego pisma (starałam się!).
Ale po wyjęciu kartki z koperty od razu wiedział kto jest jego Walentynką.;)
Później przyglądał się znaczkom i stemplom, no i jakoś doczytał, że na jednym pisze Amsterdam..:P

Poza tym jeszcze udało mi się zrobić torcik, który był naprawdę pyszny! I na pewno jeszcze nie raz u nas zagości.:)




Przepis oczywiście z Moich Wypieków - tort czekoladowo-malinowy.
Maliny miałam zamrożone, pachniały i smakowały latem.:)
Na górze ułożyłam beziki, trochę za długo siedziały w piekarniku, ale dzięki temu wyszły karmelowe w smaku.:)


A Mąż mój spełnił tego wieczoru jedno z moich marzeń i obdarował mnie pięknym, świecącym łańcuchem Cotton Ball Lights - w kształcie serduszek oczywiście..;)




Dają przyjemne, ciepłe światło i są bardzo dekoracyjne. Polecam je koniecznie tym, którzy wahają się nad kupnem i tym, którzy jeszcze ich nie znają.:) KLIK



A skoro post taki serduszkowy:) wyszedł, to życzę miłego wieczoru i duuuużo Miłości!;)



czwartek, 6 lutego 2014

Miało być wczoraj wieczorem? Przecież kobieta zmienną jest..:)

Postaram się opisać dziś tylko wykonaną przeze mnie pracę - pomijając opowieści o osobie zamawiającej, ponieważ nie lubię kiedy ktoś mnie nieładnie traktuje, a że praca jest sprzed kilku miesięcy i sprzed owego potraktowania to tym lepiej.
Znów jest to pudełeczko - tym razem urodzinowe; zamawiająca zobaczyła inne pudełko (to ślubne, które pokazywałam wcześniej) i koniecznie chciała "coś takiego":) dla swojej przyjaciółki.
Czasu na wykonanie było niewiele, wytyczna tylko jedna - ma być coś z kozą.















Zamawiająca i jej przyjaciółka w szkole nazywane były kozami i stąd wytyczna.;)
Kozę - kolorowankę znalazłam w google, wydrukowałam i pokolorowałam kredkami.:)
Podobno pudełko zrobiło furorę na urodzinach, a Jubilatka każdemu kto przyszedł, pokazywała je i mówiła "otwórz, otwórz! zobacz co jest w środku!";)



Co do mojego "wezmę się".
Miałam w planach kartki walentynkowe, ale chyba w tym roku ograniczę się do jednej..:)
Dziś nawet Męża poprosiłam o motywującego kopniaka - ale nie dał się sprowokować.;) Za to bardzo namawia mnie do nabałaganienia papierami i innymi rzeczami..chyba będę musiała go posłuchać.:)

sobota, 25 stycznia 2014

Hot & Cold

Za oknem śnieg, na termometrze -17, aż samo się nuci pod nosem "..baby it's cold outside" :)
Za to w kuchni woda się gotuje i zaraz, za chwileczkę ręce będzie można ogrzać na gorącym kubku z czymś pysznym w środku. I tylko Mąż jeszcze mógłby nie być w pracy, a wtedy wyłączyłabym komputer i cieszyła się spokojnym, zimowym wieczorem..
Ale wtedy na blogu nadal dyndałyby sobie obiecanki, że się wezmę; a że jakoś chętnych do kopniaka nie zauważyłam, to żeby nie czekać dłużej napiszę coś bez tego, o.:P


Łatwo można zgadnąć, że kiedy nie było mnie na blogu to jednak tak całkowicie nie leniuchowałam.;) Kilka Papierówek powstało, powędrowało w świat; to mnie zawsze najbardziej cieszy, kiedy komuś podoba się to co robię i prosi mnie, abym zrobiła coś specjalnie na jego zamówienie.:)
Prawie wszystko z tego pokazałam na swojej facebookowej stronie, trochę zdjęć też zostawiłam, aby opisać i pokazać na blogu.
Teraz właśnie przeglądałam, szukałam..od czego zacząć:)
I znalazłam coś co tak bardzo kolorystycznie pasuje mi na dziś; coś co pomimo chłodnego wyglądu na pierwszy rzut oka, skrywa ciepłe i rozgrzewające wnętrze..:)

















Pudełko ślubne dla Joasi i Artura. Zamówiła je u mnie moja Przyjaciółka. Właściwie nie miała konkretnych wytycznych, pokazała mi jedynie zaproszenie (na zdjęciu poniżej) i wspomniała o torcie w stylu angielskim w środku pudełeczka..:) Miało być wyjątkowe, ponieważ Pan Młody jest jej bratem.:)




Kiedy zobaczyłam zaproszenie, od razu wiedziałam jaki papier mam wyciągnąć. Niebieska Lekcja Miłości z Galerii Papieru pasowała mi tu idealnie.:)
Jednak - trzeba było trochę podkręcić temperaturę!:)
Dlatego do środka bez wahania wsadziłam papier UHK z kolekcji Wenecja w pięknym, rozgrzewającym koralowym kolorze.
Do tego tagi z miejscem na kilka słów od siostrzyczki, kieszonka na prezent i..tort!:) Delikatny, elegancki i romantyczny! A całego smaczku dodały mu maleńkie serduszka z inicjałami Pary Młodej na szczycie.:)



I jak? Cieplej trochę? Moje ręce się rozgrzały, a kubek już mam pusty.:)
Pomimo mrozu za oknem życzę ciepłego, przyjemnego wieczoru - nawet jeśli akurat Kochanej Drugiej Połówki jeszcze nie ma w domu..;)

niedziela, 2 czerwca 2013

Kochać to dzielić się radością :)

I dziś znów o Miłości.;)

Z 10 lat Małżeństwa mojego brata Mirka i jego żony Eweliny cieszyliśmy się wspólnie w piątkowy, majowy jeszcze, wieczór. Była msza w ich intencji, goście, spotkanie przy kawie i cieście. W gronie najbliższych, rodziny, przyjaciół.:)
Kolejka z kwiatami do składania życzeń; na szczęście krótsza niż te 10 lat temu - nie musiałam tym razem czekać półtorej godziny, aby ich wyściskać.;)
Nie mogło też zabraknąć kartki z tej okazji.:)











Kartka oprócz życzeń zawierała też bardziej treściwy prezent.;)
Ale wiem, że i ten z czerwoną etykietką się spodobał.:)


 
Zdjęcie zapożyczone z facebooka Eweliny.:)



A już za parę dni kolejna rocznica..:) Kto zgadnie czyja? ♥ :)

Miłego wieczoru!:)

czwartek, 23 maja 2013

Kowalski, jest misja..:)

Kwiecień upłynął mi na realizowaniu zamówień. Jedno z nich, największe już pokazywałam.:) Dziś kilka kolejnych, tym razem mniejszych.
Kartki urodzinowe na okrągłe 40, 55 i 5 lat.;) Jak myślicie, która z nich była największym wyzwaniem?:)


Na 40 urodziny optymistyczna, bałaganiarska kartka, w zdecydowanych, energetycznych kolorach











Romantyczna i kwiecista kartka dla wiosennej Jubilatki z okazji 55 urodzin











I niezwykle poważna misja - Mateusz kończy 5 lat :)





Wczoraj pisałam też o tym, że będę się chwalić.;)
Otóż rano dostałam maila, na którego czekałam..

"Dziękujemy za przesłanie zgłoszenia o chęci założenia sklepu na naszym portalu. Będzie nam bardzo miło, jeżeli dołączy Pani do grona naszych Projektantów. (...) Dziękujemy za wybranie naszego portalu i życzymy Pani satysfakcji ze współpracy i bycia częścią społeczności Artillo."

Cieszę się bardzo i już niedługo podam linka do mojego sklepu na Artillo.:)

A tymczasem spróbuję się trochę pomotywować do pracy, bo zamówienia, projekty i potrzeby własne czekają.;)
Miłego dnia!:)