Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okładki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okładki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 sierpnia 2011

Dla przyjemniejszego poszukiwania pracy..:)

Mój kochany Mąż w chwili obecnej poszukuje pracy. Obydwoje mamy nadzieję, że w najbliższym czasie uda Mu się ją znaleźć.:) Był niedawno w urzędzie pracy, gdzie został poproszony o prowadzenie dziennika (czyli jak ja to mówię, pamiętniczka;) z poszukiwań pracy. Jak się okazuje, według mojego Marka nawet taki zeszyt musi koniecznie być przeze mnie "zrobiony".;)
Tak więc zwykły zeszyt w kratkę dostał na okładce kilka drobiazgów i wygląda teraz tak







W zasadzie kilka drobiazgów, ale zeszyt nabrał zupełnie innego, indywidualnego charakteru.;)
Mężowi się podoba, wpisów w zeszycie przybywa..Trzymajcie kciuki za znalezienie pracy!:)

Życzę dobrej nocy.:)

czwartek, 11 sierpnia 2011

Markowe przepisy

..czyli domowej roboty książka kucharska mojego Męża.:)
Skoro na dobre rozpoczął swoje panowanie w kuchni, potrzebny był notes do zapisywania przepisów, inspiracji..tego co tworzy.:) Znaleźliśmy w domu prawie pusty kołonotatnik (po wyrwaniu zapisanych stron, zostało ich 94 ze stu, więc całkiem nieźle.:) W oryginale na okładce było piękne zdjęcie żaglowca, jednak wydało się nam ono mało kulinarne, więc..dostałam zadanie "zrobienia" mu nowej okładki.:)
Oczywiście nie ma tak dobrze i mój Marek, który zawsze bardzo lubi siedzieć przy mnie i patrzeć jak coś dłubię w papierkach czy innych takich :) zobaczył okładkę, dopiero kiedy była gotowa.:) Wykorzystałam czas, gdy w kuchni przygotowywał obiad.;)
Na całość miałam pomysł w zasadzie od początku..:)










W następnej kolejności powstały zakładki, uzupełniając całość.:)






Odnowiony i przystosowany do swojego nowego zadania zeszyt bardzo się Ukochanemu spodobał.:) Kilka stron jest już zapisanych.:)
Wczoraj przyszedł mi jeszcze pomysł na mały, ale przydatny drobiazg do Mężowych przepisów..





Zakładka w soczystych kolorkach.:)


(Użyte materiały: okładka: papiery z kolekcji Radość lata - Piknik i Sukienka w groszki; alfabet Life Documented z scrap.com.pl; niebieski spinacz do papieru; zdjęcia, przepisy, obrazki - z gazet i kalendarza z przełomu lat 70.-80. - od Mamy;) ; 
przekładki: napisy drukowane na kolorowankach z.. lat 80. (klimatycznie;), jedna na papierze Sukienka w groszki; chlebek i rogalik rysowany przeze mnie;) ;
zakładka: papier techniczny żółty, papier Sukienka w groszki, papier Early Bird, alfabet Life Documented, czerwona wstążka od ubraniowej metki)


Cały kulinarny komplet zgłaszam na wyzwanie na blogu Digi Scrap. (Jedynym warunkiem jest to, że zgłaszana praca nie ma być kartką.:)

Życzę miłego dnia!:)

wtorek, 19 lipca 2011

W kolorze czekolady, o zapachu piernika..:)

Na inspirującym blogu UHK Gallery zaproponowano wyzwanie w kolorach brązu.
Poza kolorem nie ma żadnych ograniczeń, więc postanowiłam spróbować.:)
Wybrałam apetyczny odcień czekolady i powstała taka oto okładka notesu.:)




Oczywiście zgłaszam ją na wyzwanie.:)
(Użyte materiały: kołonotatnik, brązowa kartka z bloku technicznego, zdjęcie z reklamy firmy meblowej Kler, samodzielnie wycięta ramka z papieru wizytówkowego - nadpalana, koronka wygrzebana z zapasów przez moją Mamę, zszyta przeze mnie na kształt kwiatka; cytat drukowany)

Jak łatwo się można domyśleć, to nie okładka ma zapach piernika..;)


Kilka dni temu stałam z Mężem wieczorem na balkonie i doleciał do nas cudny, apetyczny zapach piernika.:) Tak bardzo mi się podobał, że po prostu musiałam sama upiec to ciasto.:)
Tak więc, natchniona przez któregoś z sąsiadów, wczoraj, po raz pierwszy, upiekłam piernika.:) Została już mniejsza połowa.;) Ale to chyba dobrze, znaczy że smakuje.;)
W pieczeniu wyjątkowo pomagał mi brat, ponieważ przy okazji miała być to niespodzianka dla Męża, który baaaardzo lubi takie słodkości i powiem w tajemnicy, że chyba naprawdę jest zachwycony..:)

Podaję przepis, może ktoś jeszcze chciałby mieć trochę świątecznych zapachów w domu, w środku lata..;)

Składniki:
  • 50 dag mąki
  • 3 jajka
  • szklanka cukru
  • szklanka miodu
  • pół szklanki śmietany
  • pół kostki masła
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • sól
  • dwie garści rodzynek
  • aromat rumowy
Na karmel i polewę: 20 dag cukru, 5 łyżek masła, 75 ml śmietany kremówki.

  1. Do rondelka wsypać 20 dag cukru, rozpuścić, zrumienić. Dolać 200 ml wody, wymieszać. Odlać 1/4 karmelu, resztę połączyć z 5 łyżkami masła; mieszając zagotować. Przestudzić, dodać śmietanę kremówkę i kilka kropli aromatu.
  2. Podgrzać miód i pół kostki masła z przyprawą do piernika, przestudzić. Rodzynki moczyć 10 minut, osączyć. Obtoczyć w mące.
  3. Żółtka utrzeć z cukrem. Ucierając wlewać miód z masłem i karmel. Sodę wymieszać ze szczyptą soli i śmietaną. Mieszając dodawać po łyżce na przemian z przesianą mąką. Dołożyć rodzynki i kilka kropli aromatu.
  4. Białka ubić ze szczyptą soli, połączyć z ciastem. Wlać do formy. Piec ok 50 minut w temp 180*C (sprawdzić patyczkiem, czy ciasto się upiekło).
  5. Podgrzać polewę, polać nią ostudzony piernik.
Smacznego!:)

Życzę miłego wieczoru i dobrej nocy.:)