Kolorowe wyzwanie na blogu Craft Artwork trwa.:) Kolejny kolor to niebieski; w mojej wersji z przewagą błękitu.:)
(Użyte materiały: błękitna kartka techniczna, błękitny papier w kropki z kolekcji Dovecraft - Back To Basics, turkusowa wstążka, błękitna koronka i guziczki z zapasów Mamy:), materiał w kratkę z koszuli Męża (materiał został po skracaniu koszuli;), kwiatki od stroika do świeczki, niebieskie kryształki z allegro; napis drukowany)
Życzę miłego i spokojnego dnia.:)
wtorek, 30 sierpnia 2011
piątek, 26 sierpnia 2011
Drobiazg od serca :)
Wracam po kilku dniach nieobecności z małym drobiazgiem od serca.;)
Na wyzwanie przygotowane przez Anię S, na Craft Artwork zrobiłam, dla mojej Mamy, magnes na lodówkę. Tematem wyzwania było Twinchies z motywem SERCA. Jedyną w zasadzie wytyczną było to, aby nie używać scraperskich papierów, przez co wyzwanie spodobało mi się jeszcze bardziej.:) Bo owszem, papierów trochę mam, ale szczerze mówiąc to co wykorzystuję w kartkach czy innych "papierówkach", to bardzo często rzeczy, które niejedna osoba po prostu wyrzuca, lub takie, które leżą już w domu latami.:) Mam nawet wycinanki z lat 80.:) Lekko wyblaknięte, ale do efektu retro idealne.;)
Tak więc moje twinchies zostało wykonane głównie z serwetki papierowej, maleńkie serduszko i czerwone kryształki to ozdoby do paznokci kupione na allegro i w Avonie. Magnes, który wykorzystałam, pierwotnie również był reklamą firmy Avon.:)
Mamie magnes się podoba, a to najważniejsze.:) Lodówce dodaje koloru; a jeszcze w tajemnicy powiem, że wycięty z tej samej serwetki motyw będzie zdobił wieszaczek na ściereczki, który będzie wisiał koło lodówki.:)
Życzę miłego, słonecznego dnia!:)
Na wyzwanie przygotowane przez Anię S, na Craft Artwork zrobiłam, dla mojej Mamy, magnes na lodówkę. Tematem wyzwania było Twinchies z motywem SERCA. Jedyną w zasadzie wytyczną było to, aby nie używać scraperskich papierów, przez co wyzwanie spodobało mi się jeszcze bardziej.:) Bo owszem, papierów trochę mam, ale szczerze mówiąc to co wykorzystuję w kartkach czy innych "papierówkach", to bardzo często rzeczy, które niejedna osoba po prostu wyrzuca, lub takie, które leżą już w domu latami.:) Mam nawet wycinanki z lat 80.:) Lekko wyblaknięte, ale do efektu retro idealne.;)
Tak więc moje twinchies zostało wykonane głównie z serwetki papierowej, maleńkie serduszko i czerwone kryształki to ozdoby do paznokci kupione na allegro i w Avonie. Magnes, który wykorzystałam, pierwotnie również był reklamą firmy Avon.:)
Mamie magnes się podoba, a to najważniejsze.:) Lodówce dodaje koloru; a jeszcze w tajemnicy powiem, że wycięty z tej samej serwetki motyw będzie zdobił wieszaczek na ściereczki, który będzie wisiał koło lodówki.:)
Życzę miłego, słonecznego dnia!:)
czwartek, 18 sierpnia 2011
Dla przyjemniejszego poszukiwania pracy..:)
Mój kochany Mąż w chwili obecnej poszukuje pracy. Obydwoje mamy nadzieję, że w najbliższym czasie uda Mu się ją znaleźć.:) Był niedawno w urzędzie pracy, gdzie został poproszony o prowadzenie dziennika (czyli jak ja to mówię, pamiętniczka;) z poszukiwań pracy. Jak się okazuje, według mojego Marka nawet taki zeszyt musi koniecznie być przeze mnie "zrobiony".;)
Tak więc zwykły zeszyt w kratkę dostał na okładce kilka drobiazgów i wygląda teraz tak
W zasadzie kilka drobiazgów, ale zeszyt nabrał zupełnie innego, indywidualnego charakteru.;)
Mężowi się podoba, wpisów w zeszycie przybywa..Trzymajcie kciuki za znalezienie pracy!:)
Życzę dobrej nocy.:)
Tak więc zwykły zeszyt w kratkę dostał na okładce kilka drobiazgów i wygląda teraz tak
W zasadzie kilka drobiazgów, ale zeszyt nabrał zupełnie innego, indywidualnego charakteru.;)
Mężowi się podoba, wpisów w zeszycie przybywa..Trzymajcie kciuki za znalezienie pracy!:)
Życzę dobrej nocy.:)
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Przez żołądek do serca..
Jakoś tak się złożyło, że na moim blogu zaczęło pojawiać się coraz więcej różnego rodzaju "papierówek" - kartki, tagi, pierwsze zrobione przeze mnie strony albumu..:)
Dziś dla odmiany chciałabym napisać o chyba największej mojej pasji, jaką jest fotografia. Póki co amatorsko, ale chwytam aparat w łapki kiedy tylko mam okazję.:) Najbardziej lubię fotografować ludzi. Ostatnio z racji tego, że mój Mąż założył swojego kulinarnego bloga zostałam "zmuszona";) zmierzyć się z fotografią jedzonka; obiadów, pieczywa, a nawet deseru.;)
Przepyszny mus czekoladowy był słodką niespodzianką od Ukochanego z okazji kolejnego naszego (czternastego) miesiąca po ślubie.;)
Cieszę się i lubię bardzo z takiego pozornie zwykłego dnia robić takie nasze małe święto.:)
A skoro już mowa o trafianiu przez żołądek do serca i fotografii..:)
W marcu wzięłam udział w małym konkursie fotograficznym zorganizowanym przez empikfoto.pl; temat brzmiał właśnie "Przez żołądek do serca"..i moje zdjęcie (ex aequo z dwoma innymi) zdobyło nagrodę.:)
Wygrałam książkę kulinarną Grzegorza Kasdepke - Romans palce lizać.;)
Ale szczerze mówiąc, najbardziej liczyło się i największą radość dało to, że spośród wielu wspaniałych zdjęć wybrane zostało właśnie to moje.:)
Życzę miłego i słodkiego dnia.;)
Dziś dla odmiany chciałabym napisać o chyba największej mojej pasji, jaką jest fotografia. Póki co amatorsko, ale chwytam aparat w łapki kiedy tylko mam okazję.:) Najbardziej lubię fotografować ludzi. Ostatnio z racji tego, że mój Mąż założył swojego kulinarnego bloga zostałam "zmuszona";) zmierzyć się z fotografią jedzonka; obiadów, pieczywa, a nawet deseru.;)
Przepyszny mus czekoladowy był słodką niespodzianką od Ukochanego z okazji kolejnego naszego (czternastego) miesiąca po ślubie.;)
Cieszę się i lubię bardzo z takiego pozornie zwykłego dnia robić takie nasze małe święto.:)
A skoro już mowa o trafianiu przez żołądek do serca i fotografii..:)
W marcu wzięłam udział w małym konkursie fotograficznym zorganizowanym przez empikfoto.pl; temat brzmiał właśnie "Przez żołądek do serca"..i moje zdjęcie (ex aequo z dwoma innymi) zdobyło nagrodę.:)
Wygrałam książkę kulinarną Grzegorza Kasdepke - Romans palce lizać.;)
Ale szczerze mówiąc, najbardziej liczyło się i największą radość dało to, że spośród wielu wspaniałych zdjęć wybrane zostało właśnie to moje.:)
Życzę miłego i słodkiego dnia.;)
sobota, 13 sierpnia 2011
Dmuchawce, latawce, wiatr..!
Podobny tytuł posta już kiedyś był, ale dziś tyczy się on częściowo czegoś innego..:)
Niedawno zaczęłam robić album. Format 30,5 x 30,5 cm.:) W zasadzie miał być mniejszy, ale kiedy dostałam papiery ze sklepu scrap.com.pl wiedziałam, że muszę wykorzystać je w całości.:)
Na zdjęciach w albumie przede wszystkim ja i mój Mąż, ale też inne bliskie nam osoby. Zdjęcia od początku naszego bycia razem, z najróżniejszych wypadów, spacerów, ważnych chwil..:)
Na razie mam zaledwie kilka stron i pewnie pokażę je kiedyś..;) ale dziś, wyjątkowo, jedna strona z albumu.:) Zdjęcie zostało zrobione w 2009 roku w maju, podczas spaceru.:) Jak to bywa w naszej Gdyni, dzień był wietrzny, ale ciepły; więc był i wiatr i dmuchawce.:) Latawce tylko w piosence.;)
(Użyte materiały: z scrap.com.pl: papier K & Co. Spring Blossom - Tulips, papier Early Bird, alfabet Ladies & Gents;
pozostałe: wykałaczki i niebieskie sznurek od ubraniowej metki)
Stronę z albumu zgłaszam na wyzwanie#10 scrap.com.pl - w pracy miał znaleźć się wiatraczek i/lub latawiec.:)
(Jeśli chodzi o czas wykonania pracy - została zrobiona dopiero po ogłoszeniu wyzwania, zgodnie z regulaminem)
Na blogu Lemonade z okazji świętowania 1 urodzin sklepu, trwa (do jutra!) poszukiwanie Lemonade'owego VIPa.:)
Lemonade życzę wszystkiego najlepszego! i zgłaszam się do konkursu.:)
Życzę miłego i słonecznego dnia! (nad morzem właśnie wychodzi słońce!:)
Niedawno zaczęłam robić album. Format 30,5 x 30,5 cm.:) W zasadzie miał być mniejszy, ale kiedy dostałam papiery ze sklepu scrap.com.pl wiedziałam, że muszę wykorzystać je w całości.:)
Na zdjęciach w albumie przede wszystkim ja i mój Mąż, ale też inne bliskie nam osoby. Zdjęcia od początku naszego bycia razem, z najróżniejszych wypadów, spacerów, ważnych chwil..:)
Na razie mam zaledwie kilka stron i pewnie pokażę je kiedyś..;) ale dziś, wyjątkowo, jedna strona z albumu.:) Zdjęcie zostało zrobione w 2009 roku w maju, podczas spaceru.:) Jak to bywa w naszej Gdyni, dzień był wietrzny, ale ciepły; więc był i wiatr i dmuchawce.:) Latawce tylko w piosence.;)
(Użyte materiały: z scrap.com.pl: papier K & Co. Spring Blossom - Tulips, papier Early Bird, alfabet Ladies & Gents;
pozostałe: wykałaczki i niebieskie sznurek od ubraniowej metki)
Stronę z albumu zgłaszam na wyzwanie#10 scrap.com.pl - w pracy miał znaleźć się wiatraczek i/lub latawiec.:)
(Jeśli chodzi o czas wykonania pracy - została zrobiona dopiero po ogłoszeniu wyzwania, zgodnie z regulaminem)
Na blogu Lemonade z okazji świętowania 1 urodzin sklepu, trwa (do jutra!) poszukiwanie Lemonade'owego VIPa.:)
Lemonade życzę wszystkiego najlepszego! i zgłaszam się do konkursu.:)
Życzę miłego i słonecznego dnia! (nad morzem właśnie wychodzi słońce!:)
piątek, 12 sierpnia 2011
Gorąca czerwień ;)
Czyli dalszy ciąg kolorowego wyzwania w Craft Artwork.:)
Szczerze mówiąc liczyłam na to, że właśnie czerwony będzie kolejnym kolorem.:) Jak pisałam wcześniej, gotowa książeczka tagowa będzie pełnym pozytywnych emocji prezentem dla kogoś bardzo mi bliskiego.:)
Czerwień, może mało odkrywczo, ma być życzeniem miłości.:)
Chciałam, żeby wyszło radośnie, lekko, żeby tag nie był "ciężki" w swym przesłaniu, żeby kojarzył się z pozytywną energią i radością, jaka wiąże się z uczuciem zakochania, prawdziwej miłości.:)
Nawet słoneczko wyszło na chwilę i dało soczyste światło przy kilku zdjęciach.:)
(Użyte materiały: czerwona kartka z bloku technicznego; materiały w czerwoną kratkę i w kropki - od Mamy; materiałowy różany płatek z multideco.pl, małe różyczki z pasmanterii, duża różyczka urwała się kiedyś od pluszowego misia;) , drewniane serduszko i klamerka ze sklepu papierniczego, czerwona tasiemka, czerwone "kryształki" z allegro)
I oba tagi razem.:)
Już się nie mogę doczekać kolejnego koloru.:)
Miłego wieczoru!:)
Szczerze mówiąc liczyłam na to, że właśnie czerwony będzie kolejnym kolorem.:) Jak pisałam wcześniej, gotowa książeczka tagowa będzie pełnym pozytywnych emocji prezentem dla kogoś bardzo mi bliskiego.:)
Czerwień, może mało odkrywczo, ma być życzeniem miłości.:)
Chciałam, żeby wyszło radośnie, lekko, żeby tag nie był "ciężki" w swym przesłaniu, żeby kojarzył się z pozytywną energią i radością, jaka wiąże się z uczuciem zakochania, prawdziwej miłości.:)
Nawet słoneczko wyszło na chwilę i dało soczyste światło przy kilku zdjęciach.:)
(Użyte materiały: czerwona kartka z bloku technicznego; materiały w czerwoną kratkę i w kropki - od Mamy; materiałowy różany płatek z multideco.pl, małe różyczki z pasmanterii, duża różyczka urwała się kiedyś od pluszowego misia;) , drewniane serduszko i klamerka ze sklepu papierniczego, czerwona tasiemka, czerwone "kryształki" z allegro)
I oba tagi razem.:)
Już się nie mogę doczekać kolejnego koloru.:)
Miłego wieczoru!:)
czwartek, 11 sierpnia 2011
Markowe przepisy
..czyli domowej roboty książka kucharska mojego Męża.:)
Skoro na dobre rozpoczął swoje panowanie w kuchni, potrzebny był notes do zapisywania przepisów, inspiracji..tego co tworzy.:) Znaleźliśmy w domu prawie pusty kołonotatnik (po wyrwaniu zapisanych stron, zostało ich 94 ze stu, więc całkiem nieźle.:) W oryginale na okładce było piękne zdjęcie żaglowca, jednak wydało się nam ono mało kulinarne, więc..dostałam zadanie "zrobienia" mu nowej okładki.:)
Oczywiście nie ma tak dobrze i mój Marek, który zawsze bardzo lubi siedzieć przy mnie i patrzeć jak coś dłubię w papierkach czy innych takich :) zobaczył okładkę, dopiero kiedy była gotowa.:) Wykorzystałam czas, gdy w kuchni przygotowywał obiad.;)
Na całość miałam pomysł w zasadzie od początku..:)
W następnej kolejności powstały zakładki, uzupełniając całość.:)
Odnowiony i przystosowany do swojego nowego zadania zeszyt bardzo się Ukochanemu spodobał.:) Kilka stron jest już zapisanych.:)
Wczoraj przyszedł mi jeszcze pomysł na mały, ale przydatny drobiazg do Mężowych przepisów..
Zakładka w soczystych kolorkach.:)
(Użyte materiały: okładka: papiery z kolekcji Radość lata - Piknik i Sukienka w groszki; alfabet Life Documented z scrap.com.pl; niebieski spinacz do papieru; zdjęcia, przepisy, obrazki - z gazet i kalendarza z przełomu lat 70.-80. - od Mamy;) ;
przekładki: napisy drukowane na kolorowankach z.. lat 80. (klimatycznie;), jedna na papierze Sukienka w groszki; chlebek i rogalik rysowany przeze mnie;) ;
zakładka: papier techniczny żółty, papier Sukienka w groszki, papier Early Bird, alfabet Life Documented, czerwona wstążka od ubraniowej metki)
Cały kulinarny komplet zgłaszam na wyzwanie na blogu Digi Scrap. (Jedynym warunkiem jest to, że zgłaszana praca nie ma być kartką.:)
Życzę miłego dnia!:)
Skoro na dobre rozpoczął swoje panowanie w kuchni, potrzebny był notes do zapisywania przepisów, inspiracji..tego co tworzy.:) Znaleźliśmy w domu prawie pusty kołonotatnik (po wyrwaniu zapisanych stron, zostało ich 94 ze stu, więc całkiem nieźle.:) W oryginale na okładce było piękne zdjęcie żaglowca, jednak wydało się nam ono mało kulinarne, więc..dostałam zadanie "zrobienia" mu nowej okładki.:)
Oczywiście nie ma tak dobrze i mój Marek, który zawsze bardzo lubi siedzieć przy mnie i patrzeć jak coś dłubię w papierkach czy innych takich :) zobaczył okładkę, dopiero kiedy była gotowa.:) Wykorzystałam czas, gdy w kuchni przygotowywał obiad.;)
Na całość miałam pomysł w zasadzie od początku..:)
W następnej kolejności powstały zakładki, uzupełniając całość.:)
Odnowiony i przystosowany do swojego nowego zadania zeszyt bardzo się Ukochanemu spodobał.:) Kilka stron jest już zapisanych.:)
Wczoraj przyszedł mi jeszcze pomysł na mały, ale przydatny drobiazg do Mężowych przepisów..
Zakładka w soczystych kolorkach.:)
(Użyte materiały: okładka: papiery z kolekcji Radość lata - Piknik i Sukienka w groszki; alfabet Life Documented z scrap.com.pl; niebieski spinacz do papieru; zdjęcia, przepisy, obrazki - z gazet i kalendarza z przełomu lat 70.-80. - od Mamy;) ;
przekładki: napisy drukowane na kolorowankach z.. lat 80. (klimatycznie;), jedna na papierze Sukienka w groszki; chlebek i rogalik rysowany przeze mnie;) ;
zakładka: papier techniczny żółty, papier Sukienka w groszki, papier Early Bird, alfabet Life Documented, czerwona wstążka od ubraniowej metki)
Cały kulinarny komplet zgłaszam na wyzwanie na blogu Digi Scrap. (Jedynym warunkiem jest to, że zgłaszana praca nie ma być kartką.:)
Życzę miłego dnia!:)
wtorek, 9 sierpnia 2011
Kolorowe wyzwanie :)
Na blogu Craft Artwork dziewczyny zachęcają do zabawy kolorami.:) Proponują wyzwanie, w którym powstać ma tagowa książeczka "5 KOLORÓW". Wyzwanie będzie trwało w sumie 5 tygodni, co tydzień nowy kolor.:) Na początek powiew świeżości, czyli kolor zielony.:)
Dziś powstał mój tag, który zgłaszam na wyzwanie.:)
(Użyte materiały: zielona kartka z bloku technicznego, papier w kwiatki Early Bird, zielony materiał w kratkę, zielony tiul, zielone guziczki - z zapasów Mamy :) zielona wstążka, zielony motyl kupiony kiedyś w Biedronce ;) zielone "kryształki" z allegro; napis DRUKOWANY :)
Powiem w tajemnicy, że książeczka będzie prezentem dla kogoś, komu bardzo przyda się taka dawka kolorowej energii.:)
Mam w domu prawdziwego kucharza z powołania i z wielkim talentem.:) Mój Mąż parę lat temu chciał pójść do szkoły gastronomicznej..niestety, pomimo że się dostał, z pewnych przyczyn zrezygnował..Kiedy zamieszkaliśmy razem, po naszym ślubie najpierw gotowaliśmy często we dwoje.:) Jednak, szczerze mówiąc, ja wolę piec ciasta, muffiny, ogólnie słodkości (które moje Kochanie uwielbia;) więc z czasem obiady stały się zajęciem Marka.:) Widzę, że gotowanie sprawia Mu wielką frajdę i bardzo się z tego cieszę.:) Fajnie jest mieć w domu gotującego mężczyznę.;)
Od mniej więcej dwóch tygodni Ukochany występuje również w roli piekarza.:) Wczoraj upiekł przepyszne croissanty; wieczorem jedliśmy je przełożone rozpuszczoną przeze mnie mleczną czekoladą..mmmm..:)
O tym jak to jest, kiedy mężczyzna rządzi w kuchni możecie poczytać tutaj - mój Ukochany rozpoczął właśnie blogowanie.:) A ja będę robiła Mu zdjęcia!:)
Życzę miłego wieczoru!:)
Dziś powstał mój tag, który zgłaszam na wyzwanie.:)
(Użyte materiały: zielona kartka z bloku technicznego, papier w kwiatki Early Bird, zielony materiał w kratkę, zielony tiul, zielone guziczki - z zapasów Mamy :) zielona wstążka, zielony motyl kupiony kiedyś w Biedronce ;) zielone "kryształki" z allegro; napis DRUKOWANY :)
Powiem w tajemnicy, że książeczka będzie prezentem dla kogoś, komu bardzo przyda się taka dawka kolorowej energii.:)
Mam w domu prawdziwego kucharza z powołania i z wielkim talentem.:) Mój Mąż parę lat temu chciał pójść do szkoły gastronomicznej..niestety, pomimo że się dostał, z pewnych przyczyn zrezygnował..Kiedy zamieszkaliśmy razem, po naszym ślubie najpierw gotowaliśmy często we dwoje.:) Jednak, szczerze mówiąc, ja wolę piec ciasta, muffiny, ogólnie słodkości (które moje Kochanie uwielbia;) więc z czasem obiady stały się zajęciem Marka.:) Widzę, że gotowanie sprawia Mu wielką frajdę i bardzo się z tego cieszę.:) Fajnie jest mieć w domu gotującego mężczyznę.;)
Od mniej więcej dwóch tygodni Ukochany występuje również w roli piekarza.:) Wczoraj upiekł przepyszne croissanty; wieczorem jedliśmy je przełożone rozpuszczoną przeze mnie mleczną czekoladą..mmmm..:)
O tym jak to jest, kiedy mężczyzna rządzi w kuchni możecie poczytać tutaj - mój Ukochany rozpoczął właśnie blogowanie.:) A ja będę robiła Mu zdjęcia!:)
Życzę miłego wieczoru!:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















































