Nie będę zaczynała posta od stwierdzenia, jak dawno mnie tu nie było, bo to już na pewno zauważyli wszyscy, którzy tutaj chociaż czasem zaglądają.;)
Znacznie częściej i w większej ilości można moje Papierówki spotkać na facebookowej stronie - na którą od razu zapraszam.:)
Ale skoro mam chwilkę, napiszę słów kilka o mojej kwietniowej pracy i o pewnej długotrwałej Miłości, i o tym co wyszło z tego połączenia.;)
Wszystko zaczęło się już sporo czasu temu, kiedy moja bratowa wstępnie zapytała, czy zrobiłabym - od niej - prezent dla jej Rodziców na 35 rocznicę ślubu.:) Opisała mi dokładniej co chciałaby im podarować, a ja zaczęłam obmyślać i planować. Razem wybrałyśmy odpowiednie papiery - spodobały jej się pierwsze, które zaproponowałam - kolekcja Forget me not z Makowego Pola.:) Ona wybrała odpowiednie zdjęcia, ja dodatki i od początku kwietnia ruszyłam z pracą nad albumem..:)
Dostałam dużo zdjęć niosących całą gamę emocji i uczuć, którym przewodzi ta jedna najważniejsza - Miłość.:)
Nie pokażę albumu karta po karcie, bo jest to jednak zbyt osobista praca, ale detale jak najbardziej.:)
Okładka obszyta jest materiałem, papiery Forget me not z Makowego Pola i Wenecja UHK, do tego mnóstwo dodatków z Wycinanki i kwiatków.:)
Wiem, że album w niedzielę trafił do rąk Jubilatów i mam nadzieję, że się spodobał.:) Zamawiająca - czyli moja bratowa jest zadowolona, co mnie bardzo cieszy.;)
Życzę miłego weekendu!:)

























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz