piątek, 12 lutego 2016

Plany, plany..

Dzień dobry :)

Od początku roku planuję powrót w blogowe progi i chyba dziś nadszedł ten moment. :) Planów mam sporo, czasu na ich realizację też, motywacja rośnie po cichutku, więc skoro widzę już kiełki, to nie mogę pozwolić jej uschnąć.

Do tej pory na blogu pojawiały się głównie moje Papierówki. Chciałabym jednak wprowadzić trochę zmian i pisać również na inne tematy. Chciałabym konkretne tematy przypisać konkretnym dniom w tygodniu lub miesiącu, ale póki co nie wiem jak mi to wyjdzie, więc potraktujmy ten początek jako test. :)

Zapraszam do dalszej części postu, dla wytrwałych niespodzianka na końcu. :)


Zmiany, aby wyszły jak najlepiej warto jednak zaplanować. I o planowaniu właśnie będzie mój dzisiejszy wpis.

Jak wiele osób, ja również co roku kupowałam jakiś kalendarz. Starałam się wybierać ładne i ciekawe. Kilka dni w roku udało się coś zapisać, ale często jednak wygrywały małe karteczki, notesy, w których mogłam zaplanować coś np nie znając jeszcze konkretnej daty.
Tu kalendarz, tam karteczka, gdzieś indziej notesik.. Lista zakupów, zadań do zrobienia. Wszystko w innym miejscu, estetyka.. 2 na szynach. ;)


Ale:) Pod koniec zeszłego roku odkryłam Projekt Planner.
Przepiękne plannery - czyli kalendarze połączone z notesem, w wygodnej oprawie, a do tego po prostu bardzo, bardzo ładne. :)
Wszystko w jednym miejscu. Wygodne przekładki, mnóstwo miejsca na wszystkie plany, notatki itd. Zresztą, zobaczcie sami :)








Ja swój planner dostałam w niespodziankowym prezencie od męża. :)
Nie koniec jednak na tym. :) Na przełomie roku jedna z dziewczyn pracujących w DT Projekt Planner  - Kurdupel, zorganizowała u siebie plannerowe Candy.
Poprosiła, by opisać swój wymarzony planner i.. moja odpowiedź spodobała się Jej najbardziej! :)
Dostałam caaaałe pudełko wspaniałości




Między innymi cudny wkład kalendarzowy z jelonkiem (Jej projektu :))

Kilka dni później dostałam drugą przesyłkę od Projekt Planner i.. ku mojemu zaskoczeniu w środku znalazłam jelonkowy wkład do plannera. Oprócz tego w kopercie była mała karteczka, która wszystko mi wyjaśniła. Otóż, okazało się, że do mojego wygranego wkładu wkradł się błąd i dlatego dostałam drugi, poprawiony. :)
Od razu oczywiście przejrzałam dokładnie wkład, który już wpięłam do swojego plannera i rzeczywiście, na początku czerwca poprzestawiały się daty. :)

Pomyślałam sobie jednak, że w sumie nie jest to wcale problem, że przecież daty mogę poprawić sama, a szkoda by mi było wyrzucać cały wkład z powodu jednego małego błędu.
I dlatego postanowiłam, że ten wkład, który podesłał mi Projekt Planner (ten bez błędu ;)) przekażę w inne, dobre łapki. :) Niech ta radość, którą miałam przy wygranej u Kurdupla poleci dalej, do następnej osoby. :)





Rozdawajki za darmochę jednak nikomu nie służą. ;) Zatem, proszę osoby, które ustawią się w kolejce po wkład kalendarzowy, aby napisały mi w komentarzu pomysły na kreatywne planowanie w plannerach lub kalendarzach. :)

Spośród wszystkich zgłoszeń tu i na facebooku, wybiorę jedno, które spodoba mi się najbardziej i nagrodzę wkładem kalendarzowym z jelonkiem :) (i dorzucę pewnie jeszcze jakiś drobiazg, przydatny do planowania lub innych prac ręcznych :))

Będzie mi miło jeśli dacie znać o rozdawajce innym. :)

Na Wasze komentarze czekam przez cały tydzień, do 19.02, a wyniki ogłoszę 21.02. Czas START!! :)


PS. W moim plannerze już co nieco się  dzieje. :) Pierwszy cel, który sobie wpisałam to nowa praca. I wiecie co? Pierwszy punkt na liście do osiągnięcia celu mogę odhaczyć! :)





Miłego dnia! :)

1 komentarz:

  1. Ach, ale cudownie wygląda ten turkusowy planner u Ciebie! :) Śliczny! Gratuluję zdobycia pracy :) A pakunek przydasi wyglada naprawdę imponująco - zazdraszczam ;)

    OdpowiedzUsuń