Z okazji imienin (które obchodziła 30 czerwca) przygotowaliśmy dla Niej małą niespodziankę w postaci czekoladowych muffinek i słodkiej, muffinkowej karteczki.:)
Tak wygląda karteczka, a tak prezentowały się dziś rano muffiny..:)
Na stole Solenizantki nie postały długo, ale traktuję to jako komplement..;)
Przyjemnie jest przygotować komuś niespodziankę i widzieć uśmiech po otwarciu paczki..:)
Przepis na muffiny wzięłam z mojej ulubionej książki - "Muffiny - małe, ale za to przepyszne", którą dostałam na Święta Bożego Narodzenia w zeszłym roku.:)
Z przyjemnością się nim podzielę.:)
Składniki na 12 sztuk:
- 12 papilotek
- 1 strąk wanilii (ja używam olejek waniliowy do ciast)
- 85 g lekko gorzkiej czekolady
- 150 g masła
- 160 g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 160 g cukru
- 1 szczypta soli
- 5 jaj
- polewa czekoladowa, najlepiej czarno-biała do dekoracji :)
- Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C. Papilotki umieścić w zagłębieniach blachy na muffiny. Z laski wanilii wyskrobać miąższ.
- Czekoladę połamać na kawałki, roztopić z masłem w kąpieli wodnej. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
- Jajka z cukrem ubić na pulchną masę, dodając sól i wanilię. Ubitą masę szybko wymieszać z mąką (uważać, aby nie zrobiły się mączne grudki!). Do ciasta dodać masę czekoladową i wszystko dokładnie wymieszać.
- Papilotki napełnić ciastem. Muffiny piec ok. 20-25 minut na środkowym poziomie piekarnika. Po upieczeniu jeszcze przez 5 minut zostawić je w formie, potem wyjąć, wystudzić i ozdobić polewą.
Życzę dobrej nocy i SŁODKICH snów.;)








Dzięki za udział w mojej zabawie:)
OdpowiedzUsuńPrzesyłam Ci link do ciekawego polskiego bloga z fajnymi starymi fotkami: http://albumaniola.blogspot.com/search/label/Zakochani