Przybywam dziś do Was z albumem (czyli będzie dużo zdjęć:) z opowieścią o cudnym dniu kwietniowym tego roku, a o którym nic a nic jeszcze nie wspominałam..:)
Album powstał w czasie wyjazdu mojego Męża na szkolenie - czyli na przełomie września i października; chociaż był w planach o wiele wcześniej. Ale cóż, czasem tak bywa, że coś się w czasie odłoży i mimo wszystko całkiem dobrze się to składa.:) Miałam przyjemne zajęcie na samotne wieczory, a dla Marka niespodziankę.:)
Historia, o której opowiada album ma swój mały początek już w grudniu zeszłego roku.. wtedy gdzieś, na jakiejś stronie internetowej przeczytałam o trasie koncertowej Michaela Buble - w tym - o koncercie w Polsce, pierwszym i jedynym, a do tego w Gdańsku, czyli w zasadzie "tuż za rogiem". Pewnie tego nie wiecie, ale Michael jest jednym z moich, naszych ulubionych muzyków, uwielbiamy wprost jego ciepły głos.:)
Marzył się nam ten koncert bardzo, ale wiedzieliśmy, że raczej w marzeniach pozostanie.
Dostałam wtedy na święta, od mojego kochanego Męża-Mikołaja płytę Michaela z cudnymi świątecznymi piosenkami.:) Słuchałam jej na okrągło i szczerze mówiąc teraz też już się nie mogę doczekać, kiedy wsunę ją do odtwarzacza..:D
Gdzieś w myślach cały czas mieliśmy ten koncert, który miał być tak blisko i w zasadzie tak niedługo..postanowiłam sprawdzać co jakiś czas, czy może gdzieś ktoś zorganizuje jakiś konkurs..tak na wszelki wypadek.:)
I konkurs się pojawił.
W lutym, z okazji walentynek Radio Złote Przeboje postanowiło oddać jakiejś szczęśliwej parze podwójne zaproszenie na koncert. Jedyne co trzeba było zrobić to opisać im jedno wyjątkowe, romantyczne wspomnienie związane z Michaelem Buble..
Muzyka Michaela towarzyszyła nam i towarzyszy w różnych chwilach. Mamy takie jedno nasze wyjątkowe wspomnienie związane z..naszym ślubem i piosenką "Save the Last Dance For Me", więc..:)
Napisałam, wysłałam.
W dzień walentynek na stronie Radia pojawiło się 5 opisanych wspomnień, które wybrała radiowa ekipa, a z pośród których te jedno najlepsze mieli wybrać przez głosowanie internauci.
A wśród tych pięciu nasze..!:)
Mimo wszystko trochę zwątpiłam w to czy się uda. W końcu w głosowaniach zawsze wygrywają ci, którzy mają dużo znajomych, chętnych do "klikania". Ani ja ani Marek nie należymy do takich osób, a przynajmniej tak się nam zdawało..:D
Godzina 20:00, walentynkowy wieczór: głosowania czas start.
Przy komputerach, wydawałoby się, nie za wiele osób.
Zależało nam bardzo, więc, mimo wszystko postanowiliśmy spróbować.:)
I co? Wyszło na to, że nawet nie mieliśmy pojęcia ile osób chętnie nam pomoże.:) Nie dość, że sami głosowali, to jeszcze wkręcali w całą akcję swoich znajomych, kibicowali nam, liczyli punkty do przewagi.:D
Głosowanie skończyło się o 22:00. Z dużą przewagą głosów. Naszych, na nasze wspomnienie! Jednym słowem - UDAŁO SIĘ, wygraliśmy!!:D
Te dwie godziny, w czasie których trwało głosowanie (a raczej walka o wygraną;D) spowodowały, że były to chyba najbardziej emocjonujące walentynki.;D;D
I zaczęło się odliczanie do 23 kwietnia.:)
Koncertu nie da się opisać jednym słowem.:D Byliśmy mega szczęśliwi i zachwyceni!
A oprócz koncertu otrzymaliśmy jeszcze nocleg w cudnym, romantycznym pokoju w pięknym hotelu w Gdańsku, kolację przy świecach w hotelowej restauracji i cudny rejs galeonem po rzece Motławie..:) Zadbali o nas..:)
Żartowaliśmy sobie, że to taka nasza mała podróż poślubna.:)
O tych wspaniałych chwilach niech Wam więcej opowie album..:)
Album powstał na bazie tekturowej koperty, w której przyszła pocztą
płyta..oczywiście Michaela Buble:) - prezent walentynkowy dla mojego
Męża.:) Już w walentynkowy późny wieczór wiedziałam do czego wykorzystam tą kopertę.:)
Pełno w nim oczywiście pamiątek - bilety, ulotka z koncertu, zasuszone płatki róż z hotelowego łóżka..:)
Bardzo, bardzo lubimy ten album - jest prosty, surowy i mało w nim dodatków, ale opowiada o wyjątkowych dla nas chwilach.
No i w końcu zrobiłam coś "dla siebie".:)
Mało czasu mam ostatnio na blogowanie..tak jak pisałam, zaczynamy z moim Mężem coś nowego. Otwieramy sklep:) - będziemy mieć swoją Żabkę.:) Planujemy otwarcie na 17 listopada, więc trzymajcie za nas kciuki.:)
Wytrwałym dziękuję za przeczytanie posta.;)
Życzę miłego wieczoru!:)


























Hej, witaj! Po pierwsze kciuki za żabkę zaciśnięte :-)
OdpowiedzUsuńPo drugie fajna gratka z radia, jednak marzenia się spełniają czasem :-)
Po trzecie jestem z pomorskiego tak jak ty więc się witam i informuję, że dopisuję Cię do swojej bloglisty :D
Przepiękny album. Gratulacja.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie po wyróżnienie i na małe candy
Piękny album... I jaka romantyczna historia:)
OdpowiedzUsuń