Tak jak obiecałam, przychodzę dziś do Was z moim świecznikiem adwentowym.:) Na zdjęciach pali się tylko jedna świeczka, ponieważ robiłam je tydzień temu. Teraz jedna jest już całkiem malutka i chyba zostawię ją na ostatni tydzień Adwentu, jako czwartą. Albo wymienię na nową.:)
A tu mój ulubiony szklany ptaszek, którego kupiłam już ponad rok temu we Flo. Znacie ten sklep?:) Baaaardzo lubię robić w nim zakupy!:)
I jeszcze opiekacze do jabłek.:) Moja Mama ma takie w kolorze jasno-ceglastym i bez żadnych wzorków już od paru lat; w zeszłym roku kupiła te dwa dla nas.:) Niesamowity jest zapach pieczonych jabłuszek unoszący się w mieszkaniu, a sam smak..mmm..:)
Futerkowe pokrycie na parapet powstało już jakiś czas temu, z mojego pomysłu (w realizacji pomogła Mama;)i jeszcze niedawno pełniło rolę uszczelniacza i ocieplacza - teraz przy nowych oknach, wreszcie pełni rolę wyłącznie dekoracyjną.:) I muszę przyznać, że dodaje jakiegoś takiego zimowo-świątecznego, przytulnego klimatu.:)
Mam nadzieję, że niedługo spadnie śnieg i na zewnętrznym parapecie również będzie tak biało i puchato..;)
Ale jak na razie jest szaro i deszczowo, niestety. Poza tym jestem troszkę zmęczona i zmartwiona, bo mój kochany Mężulek leży w łóżku z gorączką, a wszystko przez zęba..W czwartek był u dentysty i niespodziewanie coś zaczęło się dziać; spuchł na twarzy, dostał gorączki..Obydwoje nie spaliśmy w nocy, robiłam mu okłady z lodu, które pomagały na ból. Dziś był na pogotowiu u stomatologa i dostał antybiotyk, dzięki któremu opuchlizna powinna zejść, a wtedy będzie można dokładnie zobaczyć co się dzieje. Ach, tak strasznie nie lubię, kiedy dzieją się takie rzeczy..:(
Ale obiecałam też, że dziś pokażę już coś z moich kartek świątecznych. Nie chcę zasypywać Was od razu hurtową ilością, więc w pierwszej kolejności kartka, która powstała już rok temu, jeszcze bez żadnych skrapowych papierów i dodatków. Dodałam jej w tym roku jedynie zawieszkę i w środku tło, ponieważ czegoś mi tam brakowało.
Wianuszek uplotłam z zielonej wełenki (która na zdjęciach wychodzi wyjątkowo niekorzystnie), Mikołaja w środku rysowałam sama.:)
(papier wizytówkowy, "drewniana" okleina, "klamka" z hm zawieszki, która była przy spodniach, niebieski papier w środku - W pąkach krokusów z GaleriiRae, napis z UHK)
No to debiut w kwestii kartek świątecznych mam za sobą.:)
Życzę wszystkim, w tym mojemu Mężowi i sobie, spokojnej nocy.

















Piękna świąteczna karteczka, zwłaszcza wełniany wianek - jest uroczy, podobnie jak okienko:)
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i udział w candy, życząc szczęścia w losowaniu:) Pozdrawiam ciepło:)